Dołącz do osób, które bezpłatnie wspierają Aleksander Wojtasiński przy okazji zakupów online

Aleksander Wojtasiński

Fundacja Rycerze i Księżniczki

Opis

W chwili, kiedy dowiedziałam się, że zostanę mamą, pojawiły się dwa uczucia: ogromna, wypełniająca każdą komórkę mojego ciała miłość i skryty gdzieś głęboko niepokój. To wyraz matczynej troski. Najpierw obawy o prawidłowy rozwój ciąży, później o to, czy nie będzie komplikacji przy porodzie, o to, czy Oluś się dobrze rozwija, czy wystarczająco dużo jem, czy zapewniam mu wszystko co najlepsze. Każdej mami strach o swoje dziecko towarzyszyć będzie już zawsze: czy dobrze się będzie czuło w przedszkolu, jak sobie poradzi w szkole, czy będzie miało wielu przyjaciół, czy zdobędzie dobre wykształcenie, zawód, miłość… Ale chyba żaden z rodziców nie myśli o raku.

Nowotwory dziecięce to ten temat, o którym każdy woli zapomnieć, nie myśleć, nie zapeszać. Wszyscy wiemy, że są, że dzieci chorują, czytamy o nich, ale nie przyjmujemy do wiadomości, że to może spotkać nas.

Oluś to nasz skarb, nasze oczko w głowie, żywe sreberko. Zawsze roześmiany, wesoły. Jak mogliśmy myśleć o raku? Kontrolne USG brzucha zasugerował nam nasz pediatra, żeby potwierdzić, że wszystko jest dobrze. Nie było konkretnych wskazań, ale zawsze lepiej „dmuchać na zimne”. Nie stresowaliśmy się badaniem dopóki nie przedłużało się coraz bardziej, a lekarz nie miał coraz bardziej zmartwionej miny. Kiedy usłyszeliśmy o zmianach w wątrobie i skierowaniu na dziecięcą onkologię do kieleckiego szpitala nasz strach osiągnął poziom zenitu.

Kolejne badania, USG i rezonans potwierdziły przypuszczenia. W wątrobie Olusia zaczaił się rak. Dwa guzy obejmujące jej większą część. Od razu skierowano nas do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Kolejne badania dały nam pewność z jakim nowotworem mamy do czynienia. To hepatoblastoma, na szczęście na tyle szybko wykryta, że nie ma przerzutów.

Onkolodzy przedstawili nam możliwe sposoby leczenia. Pierwszym etapem jest podanie chemioterapii, której celem jest zmniejszenie guzów na tyle, że możliwa byłaby operacja. Jednak guzy są duże. Najprawdopodobniej będzie potrzebny przeszczep wątroby.

Oluś i jego rodzina potrzebują wsparcia finansowego na leczenie, koszty dojazdów do Centrum Zdrowia Dziecka, późniejsze rehabilitacje i odpowiednie diety. Dzięki Waszemu wsparciu finansowemu będzie miał szansę na pokonanie raka, powrót do zdrowia i normalne, szczęśliwe życie.

Jak to działa?

Dzięki FaniMani możesz pomagać całkowicie bezpłatnie

Nawiązujemy współpracę ze sklepami, które dzielą się zyskiem z organizacjami w zamian za to, że robisz u nich zakupy. Ciebie to nic nie kosztuje, a organizacja dostanie średnio 2,5% wartości Twojego zakupu.

Dowiedz się więcej
Aleksander Wojtasiński

Najczęściej zadawane pytania

FaniMani.pl to serwis, który umożliwia wspieranie organizacji i inicjatyw społecznych podczas codziennych zakupów online. Wystarczy, że przejdziesz na zakupy z aplikacji mobilnej FaniMani, przy pomocy rozszerzenia do przeglądarki Przypominajka FaniMani albo ze strony fanimani.pl/sklepy. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów.

Nie musisz! Zainstaluj rozszerzenie do przeglądarki (Przypominajka FaniMani), które automatycznie przypomni Ci o możliwości wsparcia organizacji, gdy odwiedzisz stronę sklepu partnerskiego. Możesz też skorzystać z naszej aplikacji mobilnej.

Korzystanie z FaniMani.pl jest całkowicie bezpłatne. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów — płacisz tyle samo, co zwykle. To sklepy internetowe dzielą się zyskiem.

Po zalogowaniu się na swoje konto FaniMani możesz sprawdzić historię swoich zakupów i darowizn. W aplikacji mobilnej masz szybki podgląd ostatnich darowizn bezpośrednio na ekranie głównym.

W danym momencie możesz wspierać jedną organizację, ale możesz ją zmienić w dowolnej chwili. Wybierasz spośród ponad 15 000 inicjatyw i organizacji pożytku publicznego.

Wspierają nas