Baza wiedzy / Poradnik / Promocja non-profit w internecie

Marek Zywert: Witam Was wszystkich. Nazywam się Marek Zywert, jestem współtwórcą serwisu FaniMani.pl i różnch innych narzędzi, które fundacja FaniMani robi dla organizacji społecznych. Dzisiejszy temat związany z darowiznami od zakupów w internecie. Jest z nami Ewelina, której oddaję głos.

 

Ewelina Krawczyk: Dziękuję Marek. Witam Was wszystkich bardzo serdecznie na dzisiejszym webinarze. Ja nazywam się Ewelina Krawczyk, pracuję dla Duda Holding i między innymi współpracuję właśnie z FaniMani w zakresie tworzenia treści. Dlatego tym właśnie dzisiaj – czyli tworzeniem treści, a przede wszystkim dla kogo i jakie tworzymy treści – będziemy się zajmować.

 

Pracuję jako copywriterka, więc przede wszystkim zajmuję się tworzeniem treści, ale myślę, że nie muszę zaznaczać szczególnie wyraźnie, że mówię tutaj o każdego rodzaju medium tak naprawdę. Jeśli chodzi o moje doświadczenie zawodowe to nauczyłam się dwóch rzeczy: pierwsza, żeby się streszczać, co spróbuję zrobić dla Was, żeby ten webinar trwał faktycznie godzinę, łącznie z pytaniami. Druga jest taka, że trzeba wiedzieć, do kogo się mówi. Widzę, że dzisiaj przede wszystkim mówię do kobiet, co odzwierciedla pewne tendencje, o których będę mówić później. Trzecia rzecz, której się nauczyłam – a to jest mój bonus dla Was – to nie należy zdradzać, o czym będzie się mówić i jaka będzie konkluzja. Ja Wam zrobię spojler – prawda jest taka, że różnice płciowe, jeżeli chodzi o mężczyzn i kobiety i to jak robimy zakupy w internecie nie są aż tak wielkie, jednak te subtelne różnice, które można odczytać z badań i którymi się dzisiaj zajmiemy. Mogą one nam pomóc sprofilować komunikację w taki sposób, żeby wycisnąć z niej jeszcze więcej i wykorzystać ten dodatkowe boost, “zahaczkę”, którymi przyciągniemy jeszcze więcej odbiorców, odbiorczyń i to przełoży się na większą liczbę darowizn.

 

Jeżeli chodzi o kwestie techniczne to taka uwaga ode mnie – jeśli macie jakieś pytania to proszę zadawajcie je w trakcie, ja nie mam z tym żadnego problemu i chętnie będę odpowiadała na bieżąco, żeby nam żaden temat nie umknął. Zostawię też trochę czasu na koniec, żeby ta sesja pytań i odpowiedzi mogła mieć taką spójną formułę.

O czym dziś będę mówić? Najpierw zajmiemy się tym kto w ogóle robi zakupy online. Jaki jest profil takiej osoby, jakie są jej cechy charakterystyczne. Potem przejdziemy do właściwego tematu dzisiejszego webinara, czyli stereotypów zakupowych oraz tego w jaki sposób i czy są faktycznie wyrażone w danych, które możemy zebrać w badaniach statystycznych i o tym, czy możemy w ogóle mówić o jakiejkolwiek prawdzie stereotypowej. Potem przejdziemy do samych stereotypów – wybrałam trzy popularne, które na pewno wszyscy kojarzycie, rozpoznajecie w życiu codziennym, być może Was denerwują, a może znajdujecie potwierdzenie w swoich doświadczeniach. Mam nadzieję, że się ze mną podzielicie tymi doświadczeniami. Następnie zastanowimy się jak dane, które omówię przy okazji konfrontowania tych stereotypów zakupowych z rzeczywistością mogą nas pokierować w komunikacji organizacji z osobami, do których ten komunikat jest wysłany. Na koniec zasugeruję Wam kilka sposobów, które pozwolą delikatnie podkręcić komunikację, aby faktycznie trafiała ona do tej płci, która przeważa wśród osób, które są Waszymi obserwującymi i o których wiecie, że Was wspierają i są Waszymi sympatykami, czy darczyńcami Waszej organizacji.

Tutaj widzicie profil osoby, która robi zakupy w internecie. Nie dałam Wam tutaj pola do domysłów i zgadywania. Taka kobieta, którą załączyłam na zdjęciu stockowym jest typową osobą robiącą zakupy w internecie, bo przede wszystkim jest kobietą (odrobina więcej osób, które robią zakupy w internecie to kobiety). W najnowszego badania, na które będę się powoływać dzisiaj wiele razy i jeśli nie zaznaczę wyraźnie to prawdopodobnie badanie, na które wskazuję pochodzą właśnie stamtąd – badania Gemiusa “E-Commerce w Polsce 2020” – 51% osób robiących zakupy w internecie to są kobiety. Nie mamy do czynienia z wielką przewagą, bo to zaledwie różnica dwóch punktów procentowych. Taka kobieta jest w średnim wieku, między 35 a 49 rokiem życia, czyli niekoniecznie te najmłodsze pokolenie, jest tym, które najczęściej kupuje w internecie. Zazwyczaj taka kobieta ma średnie wykształcenie lub wyższe, mieszka w dużym mieście pow. 200 tys. mieszkańców i identyfikuje swoją sytuację materialną i swojej rodziny najczęściej jako średnią lub w kierunku bardzo dobrej.

 

Tak jak zaznaczyłam na dole tego slajdu – co interesujące – dokładnie te osoby deklarują, że w ogóle nie kupują online. Może mamy do czynienia z paradoksem, a może czymś co powinno nam uświadomić inną ważną rzecz, a mianowicie, że płeć jeśli chodzi o profilowanie komunikacji i o to jak profilowane są osoby korzystające ze sklepów, nie jest determinującym czynnikiem. Znacznie częściej ważniejszą daną, na którą trzeba zwrócić uwagę w komunikacji jest wiek. To wiek determinuje to, która grupa jest zainteresowana zakupami w internecie. Różnice płciowe są znacznie mniej wyraźne.

Teraz zastanówmy się chwilę nad terminologią. Sięgnęłam do ostatecznego autorytetu każdej osoby, która kiedykolwiek przygotowywała prezentację, czyli Słownika Języka Polskiego, aby wyjaśnić co będę miała na myśli mówiąc o stereotypach i tendencjach. Stereotypy są to funkcjonujące w świadomości społecznej uproszczone i zabarwione wartościująco obrazy rzeczywistości. Kiedy mówimy o zabarwieniach wartościująco, prawie zawsze mamy na myśli negatywne i ja też skupiłam się na stereotypach, które mają negatywny, nieco seksistowski wydźwięk, ponieważ one wydają mi się najpopularniejsze, najbardziej przeważające w dyskursie, żartach, czy też kulturze popularnej. Natomiast tendencja z kolei, to jest coś co faktycznie możemy wyciągnąć z danych. Tutaj ta relacja między stereotypem a tendencją będzie miała naprawde rozmaite oblicza. Zapewniam Was wszystkie i wszystkich, że dane Was zaskoczą. Stereotypy okażą się tak samo prawdziwe, jak nie prawdziwe.

Pozwolę sobie zacząć od tego, który wydał mi się naprawdę czymś najpopularniejszym. Każda i każdy z nam może wymienić dziesiątki scen z filmów, czy sytuacji z własnego życia, z opowieści rodziny i znajomych, że mężczyźni nie lubią zakupów. Każdy zna ten krajobraz, którym okrasiłam ten slajd – a korzystałam tylko z tych, które wyskoczyły po wpisaniu “kobieta zakupy”, “mężczyzna zakupy” w Google graphics , bo to jest takie symptomatyczne, jakie grafiki otrzymujemy w wyszukiwaniu. To jest właśnie taka grafika, która pojawiła się po wpisaniu hasła “mężczyzna na zakupach”. Mężczyźni nie lubią zakupów, mężczyźni się męczą na zakupach, mężczyźni kupują tylko wtedy kiedy jest coś naprawdę potrzebne, kiedy są zmuszeni i już nie ma wyjścia. Ten stereotyp mężczyzny, który kupuje nową bieliznę albo nowe spodnie, kiedy poprzednie już naprawdę się na nim rozpadają, itd, itd… Jak to się ma do rzeczywistości?

Otóż możemy zaobserwować kilka naprawdę ciekawych tendencji. Statystyczna osoba, która faktycznie kupuje online to jest kobieta, ale nie ma do czynienia z jakąś wielką przewagą, bo to są tylko dwa punkty procentowe (przypomnę, 51% użytkowników i użytkowników to są kobiety), czyli niewystarczająco wiele, aby uzasadnić twierdzenie, że mężczyźni nie lubią zakupów.

 

Natomiast w tym co można wyczytać z danych, które podaje nam Gemius jest to, że mężczyźni kiedy podejmują decyzje zakupowe, kiedy robią zakupy online są bardziej nastawieni na efekt tych zakupów. Natomiast być może kobiety są bardziej nastawione na proces – przynajmniej tak można zinterpretować te dane. Co mam tutaj na myśli? Kiedy pyta się o powód, żeby powtórzyć zakupy w danych sklepie internetowym kobiety wyraźnie częściej niż mężczyźni wskazują na pozytywne wcześniejsze doświadczenie, na ten experience robienia zakupów, doświadczenie bycia zaopiekowaną podczas robienia zakupów. Mężczyźni częściej wskazują na coś takiego jak niska cena i tutaj mamy wyraźnie nastawienie na cel – krótki czas oczekiwania na dostawę. A jak wiadomo, krótki czas oczekiwania pozwala zrównać doświadczenie robienia zakupów online do robienia zakupów w czasie rzeczywistym, bo jeśli jednego dnia kupujemy, a drugiego dnia już mamy to w skrzynce, czy paczkomacie to prawie tak, jakbyśmy zrobili te zakupy rzeczywiście w sklepie przy ladzie.

 

Jest jeszcze jedna tendencja, mianowicie wśród takich czynników, które skłoniłyby ich do częstszego robienia zakupów online mężczyźni częściej niż kobiety wskazują na wybór sposobu dostawy, czyli znowu mamy tutaj to “niech to do mnie przyjdzie wreszcie”. Wskazują też na wyższą jakość produktów oferowanych przez sklepy internetowe. Natomiast wśród czynników, które decydują o wyborze konkretnego serwisu, sklepu internetowego mężczyźni wskazują atrakcyjną cenę. I ta cena jest czymś, do czego chciałabym wrócić w dalszych częściach i sugeruję to zapamiętać, bo będzie to jedno z najciekawszych zagadnień.

 

Marek: Ja się może odniosę do tego stereotypu. Ja osobiście wpisuję się w stereotyp, czyli generalnie nie lubię centrów handlowych i tego rodzaju zakupów, ale oczywiście chyba coś w tym jest, bo jak już coś potrzebuję dla siebie to już tak prosto nie wygląda. Potrafię czasami dużo czasu na to poświęcić. Więc faktycznie z jednej strony stereotyp, a z drugiej strony chyba też to nastawienie na efekt. Rozumiem, że tak najbardziej ogólnie można powiedzieć, że mężczyźni chcą jak najszybciej zrobić te zakupy i mieć je jak najszybciej u siebie w dobrej cenie.

 

Ewelina: Dokładnie, ta ścieżka musi być krótka. Nie chodzi o podróż, a o cel.

 

Marek: W przypadku kobiet chodzi więc o podróż.

 

Ewelina: Jest to sposób, w jaki można zinterpretować te dane. Statystyki pokazują pewne prawidłowości, które wynikają z różnych rzeczy, np. różnic kulturowych, socjologicznych, w znacznej mierze wynikają też z tego, w jaki sposób są wychowywane dziewczynki i wychowywani są chłopcy. Tym co ostatecznie dla każdej osoby decyduje o jego lub jej zachowaniach jest indywidualna pewna preferencja. Każdy z nas pewnie mógłby podać zarówno przykłady za i jak i przeciw. Ty Marku akurat jesteś potwierdzeniem dla naszego stereotypu. Ja byłabym potwierdzeniem przeciwnej wersji, gdyż też idę szybko z punktu A do punktu B i dostaję to czego chcę, dzięki czemu moja potrzeba jest szybko zaspokojona.

 

Marek: Ja myślę, że tutaj trzeba też mieć na uwadze to, że te badania dotyczyły pewnie tylko i wyłącznie te osoby, które robiły zakupy, a niekoniecznie sytuacji, że ktoś został zmotywowany przez kogoś innego do zrobienia zakupów, typu na przykład rozmawiam z moją żoną i z tej rozmowy wynika: okej, zamów to. Czyli zostałem zmotywowany przez kobietę, ale ostatecznie to mężczyzna robi zakupy. Podejrzewam, że w drugą stronę może też być podobnie.

 

Ewelina: Oczywiście i myślę, że w trakcie omawiania trzeciego stereotypu, kiedy pochylimy się nad tym, kto co częściej kupuje, a konkretniej kto i na co częściej wydaje pieniądze to będzie bardzo ciekawe. Tutaj ta różnica wydaje się najbardziej klarowna.

 

Czy może ktoś chciałby zadać pytanie lub podzielić się swoją uwagą?

Marek: Damy Wam chwilę na zastanowienie, a w międzyczasie my będziemy mieć pytanie do Was, a dokładniej ja będę miał pytanie. Pytanie brzmi: czy korzystacie z materiałów przygotowanych przez FaniMani? /ankieta/

Ewelina: Pozwolę sobie przejść do drugiego bardzo popularnego stereotypu. Wybaczcie mi ten stockowy obraz okraszony znakiem wodnym, ale na pewno wszystkie i wszyscy widzieliście bardzo dużo stockowych grafik, czy to podczas poszukiwania jakiś informacji w internecie, czy czytając artykuły w serwisach – czyli ta oszalała kobieta w szale promocji, zakupów, rabatów itd. Stereotyp właśnie taki jest – kobiety kierują się emocjami, kobiety kochają robić zakupy, sprawia im to wręcz fizyczną przyjemność, natomiast mężczyźni w swoich poszukiwaniach kierują się przede wszystkim twardymi danymi.

Skoro już mówimy o twardych, zimnych danych to sprawdźmy, jak to może wyglądać w rzeczywistości. Jeżeli chodzi o coś co można zinterpretować jako ziarno prawdy, które tkwi w tym stereotypie to fakt, że wśród osób ankietowanych to kobiety częściej wskazują, że są bardziej skłonne odpowiadać na komunikaty o rabatach, promocjach i to może się kojarzyć z pewną impulsywnością i emocjonalnym podejściem. To kobiety częściej mówią, że to jest właśnie to, co motywuje je, żeby podjąć decyzję zakupową. Natomiast faktycznie minimalnie – i bardzo podkreślam to słowo – to mężczyźni kiedy się ich pyta co skłoniłoby ich, żeby robili częściej zakupy online, minimalnie częściej wskazują na takie kwestie, jak bardziej szczegółowy opis produktu, a także na wyższą jakość produktu. Można więc powiedzieć, że kobiety podejmują decyzje pod wpływem impulsu, natomiast mężczyźni przysiądą do tego, zrobią research i dopiero wtedy podejmą decyzję zakupową.

 

Marek: Ja mam pytanie i taką autorefleksję. Czy w związku z tym możemy pokusić się o takie sformułowanie, że warto komunikować nie tylko o tym, że jest Przypominajka, ale od czasu do czasu wrzucić informacje o okazjach na profil organizacji i komunikować: jeżeli zrobicie zakupy możecie skorzystać z rabatów, a dodatkowo część pieniędzy trafi do naszej organizacji.

 

Ewelina: Przykład który podałeś jest interesującym połączeniem tych dwóch tendencji, bo z jednej strony mamy ułatwiającą życie informację, która sprawia, że nie tylko skracasz swoje doświadczenie zakupowe, a z drugiej strony mamy te kody rabatowe, promocje, okazje, czyli wszystko to, co daje nam poczucie, że zakup jest nie tylko możliwością wymiany pieniędzy na produkty i usługi, ale też pewnym osiągnięciem, pewną zdobyczą, co jest stereotypowo postrzegane, jako coś co motywuje bardziej kobiety. Wydaje mi się, że taki przykład komunikacji, jaki podałeś Marku może być z różnych stron atrakcyjny dla obu płci.

 

Marek: Dodatkowo też oczywiście podkreślamy, że korzystając z FaniMani pomaga się.

 

Ewelina: To jest wartością dodaną dla każdego, kto korzysta z Fani Mani, bez względu na stereotypy.

 

Marek: To jest też w pewnym zakresie usprawiedliwienie, czyli “zrobiłem zakupy i czuję się mniej winny, bo jeszcze przy okazji darowizna trafiła do organizacji.” To taki bonus.

Ewelina: Dokładnie tak. Albo mniej winny/winna, albo nawet jeszcze lepiej się czuję, bo zrobiłem/zrobiłam zakupy, mam coś fajnego dla siebie lub pożytecznego dla rodziny, ale też dobro zostało przekazane dalej.

Ewelina: Pozwolę sobie teraz przejść do trzeciego stereotypu i mojego osobistego faworyta, czyli “kobiety uwielbiają wydawać pieniądze”. Która z nas nie zna tych wszystkich żartów o żonie, która kupuje sukienkę za 250 zł, ale mówi mężowi, że ona była za 50 zł na promocji, praktycznie jak za darmo. Kto nie zna tych niezwykle “śmiesznych” dowcipów o ukrywaniu paragonów, o niemówieniu o pewnych transakcjach albo o kompulsywnym kupowaniu w internecie, kiedy czujemy się gorzej i dlatego robimy zakupy. W wielu serialach czy filmach jest kobieta z kieliszkiem wina, która siada do komputera i zaczyna wybierać jakieś produkty. Wszystko to nam komunikuje, że to kobiety są takim dużym pieniężnym graczem, jeżeli chodzi o zakupy online, jak i w rzeczywistości.

A jak wygląda wspomniana rzeczywistość? Przygotowałam dla Was tabelę z porównaniem danych z Gemiusa. Ta tabela pokazuje, kto więcej wydaje i na co. Jak widać kobiety wydają więcej m.in. na odzież i dodatki, książki, bilety do kina i teatru, czy artykuły spożywcze i farmaceutyczne. Przy mężczyznach ta lista jest znacznie krótsza, ponieważ wydają więcej na sprzęt RTV/AGD. Natomiast co może wydać się ciekawe, obie płcie po równo lubią wydawać pieniądze na obuwie, a także kosmetyki i perfumy. Tutaj też mała dygresja – to kto na co ile wydaje, znowu zależy bardziej od jego wieku niż od jego płci. Na przykład na odzież i obuwie najwięcej wydają najmłodsze grupy wiekowe.

 

A co mówi nam ta tabela? Pierwszy wniosek – ewidentnie kobiety wydają więcej, a mężczyźni mają jedną swoją kategorię, są dwie kategorie, w których się pokrywają. Ale… można sobie zadać pytanie o to, jak to faktycznie wygląda, kiedy przyjrzymy się nie temu co kupujemy, tylko samemu procesowi. Tutaj znowu powołam się na badanie Gemiusa. Faktycznie jeśli chodzi o powtarzanie zakupów mężczyźni na tym etapie researchu chętniej wybiorą sklep, który oferuje niższą cenę dla tego samego produktu. Tyle że jednocześnie kobiety na niższe koszty dostawy wskazują znacznie częściej, jako na powód wyboru danego sklepu. Częściej też korzystają ze specjalnych promocji, czy kodów rabatowych lub specjalnych ofert dla osób kupujących w internecie (np. w przypadku sieci telekomunikacyjnych – inne oferty są w salonie, a inne na portalu). Kobiety też znacznie częściej deklarują, że ostatnią rzeczą jaką kupiły była to rzecz przeceniona albo w promocji.

 

Z jednej strony mamy więc kobiety, które kupują więcej, ale z drugiej to one w badaniach wyjawiają się jako te, które w swoich decyzjach kierują się tym, że kiedyś można coś dostać taniej. Oczywiście można by tutaj długo mówić o tym, dlaczego akurat kobiety wydają więcej na ubrania, a mężczyźni na sprzęt AGD, ale zakładam że słuchacie tego webinara, żeby dowiedzieć się więcej o komunikacji w internecie, a nie socjologii, dlatego to, do czego chciałam się odnieść jeśli chodzi o wypowiedź Marka – rzeczywiście ten proces zakupowy jest dłuższy niż to co widzimy i jesteśmy w stanie zbadać pochylając się na przykład nad ścieżką zakupową online. Znowu wrócę do stereotypowego obrazu męża i żony – to że mąż siada do komputera i wybiera zmywarkę, czy lodówkę nie znaczy, że to nie było poprzedzone właśnie rozmową, sugestią, wskazaniami także ze strony żony. Zatem to wszystko nie jest takie proste, jakby się wydawało.

 

Kobiety może wydają więcej online, ale są tą płcią, która znacznie częściej motywuje swoją decyzję korzystną, atrakcyjną ceną danego produktu. O tym warto pamiętać, zarówno korzystając z materiałów, które jako FaniMani wysyłamy Wam co miesiąc, jak i planując swoją własną komunikację, bo faktycznie te kody rabatowe, promocje, wyprzedaże są potężnym driverem decyzji zakupowych – nie wyłącznie – ale przede wszystkim dla kobiet. Warto udostępniać te informacje, warto wskazywać na możliwość pomagania, warto podpiąć się pod tą istniejącą już tendencję.

 

Marek: Od czasu do czasu dostajemy maile do FaniMani z informacją, przeważnie od pań, że mąż robił zakupy, ale zapomniał zrobić to przez FaniMani i czy darowizna może się naliczyć. Odpowiedź jest niestety taka, że nie da się, darowizna w takiej sytuacji się nie naliczy, ale to potwierdza sytuację, że to kobiety często nie tylko same robią zakupy, ale zachęcają swoich partnerów i przypominają o FaniMani.

 

Ewelina: Dokładnie tak może się dziać. Czyli impuls wychodzi od kobiety, mężczyzna następnie robi research, czyta opisy, porównuje ceny i dopiero wtedy podejmuje decyzję zakupową.

 

Pozwolę sobie teraz przejść do przykładu komunikacji, która jest subtelnie sprofilowana na mężczyzn, ale też takie przykłady sprofilowane na kobiety.

Ponieważ spotykamy się w ramach Akademii NGO organizowanej przez FaniMani pozwoliłam sobie skorzystać z materiałów, które dostarcza właśnie FaniMani. Po lewej mamy mailing, które otrzymują użytkowniczki i użytkownicy FaniMani, natomiast po prawej coś, co pewnie każdy z Was zna, czyli materiał, który udostępniamy organizacjom, aby mogły go udostępniać w swoich mediach internetowych. Wybrałam materiał stosunkowo świeży.

 

Pozwolę sobie zadać Wam pytanie: Czy patrząc na te dwa obrazki jesteście wskazać, które z tych materiałów są przygotowane bardziej z myślą o kobietach lub mężczyznach. Mamy już na czacie odpowiedzi, wielu z Was uważa, że lewy jest skierowany do kobiet, prawy do mężczyzn, ale są też przeciwne głosy. Pojawiają się uwagi dotyczące kolorów – o tym mogłabym mówić naprawdę dużo! Co ciekawe, to dopiero od kilkudziesięciu lat kolor różowy (jako odcień czerwonego) jest zarezerwowany bardziej dla dziewczynek, wcześniej w ten kolor byli ubrani chłopcy. Z kolei jeśli myślimy w kategorii stereotypów to kolor niebieski kojarzy nam się z chłopcami, a tak naprawdę jest ulubionym kolorem obu płci. Jeżeli chcecie zrobić komunikat, który spodoba się większości osób, serdecznie polecam Wam odcienie niebieskiego, ponieważ jest to kolor kojarzony ze spokojem, z zaufaniem.

 

Wracając do mojego pytania – już nie trzymam Was w niepewności. Po lewej komunikat jest subtelnie skierowany ku kobietom. Dlaczego? Po pierwsze mamy komunikat o kodach rabatowych, promocjach i okazjach – a jest to silny motywator zakupowy dla kobiet. Także dobór marek może bardziej kojarzyć się z kobietami. To jest więc mail, który daje informację, że coś można “upolować”, a przy okazji pomóc, bo oczywiście cały czas mówimy o komunikacji FaniMani.

 

Komunikat po prawej wybrałam nie tylko dlatego, że na obrazku jest mężczyzna, ale także dlatego, że zawiera listę, czyli twarde dane (coś co wg badań bardziej przekonuje mężczyzn) o tym jakie prawa mają konsumenci korzystający z zakupów online w Polsce.

 

Tak jak widzicie różnice nie są wielkie. To nie jest tak, że po lewej stronie mamy szpilki, kwiaty, czy szminkę, a po prawej czarny kolor, polerowaną stal, dużo warczenia i dzikich zwierząt i to byłby komunikat dla mężczyzn. Zdecydowanie nie. Różnice są bardzo subtelne. I to polecam Wam robić – delikatnie, subtelnie profilować pod kątem tego kto jest częściej Waszym odbiorcom, a nie robić tego w taki nachalny sposób. Dlaczego? Ponieważ łatwiej jest kogoś przekonać do siebie niż odzyskać  przekonanie kogoś, kto został zrażony tym natrętnym, bardzo oklepanym sposobem komunikowania. Łatwiej jest komunikować do wszystkich i troszeczkę bardziej do kogoś niż wykluczać całe grupy. Jeżeli macie zapamiętać jedną rzecz z mojego webinara to właśnie sugeruję, żeby było to to.

Przejdę już do mojego podsumowania, chciałabym zebrać  wszystko to co powiedziałam, jeżeli chodzi o formy i sposoby komunikowania się. Jeżeli chodzi o komunikat sprofilowany na kobiety to celujemy w coś co jest spersonalizowane, co daje poczucie bycia zaopiekowaną. Przyjemne doświadczenia, poczucie bycia przytuloną jest czymś, co bardzo motywuje kobiety do podjęcia decyzji. Komunikacja musi być skierowana na potrzeby i ich spełnienie, nie muszą to być bardzo podstawowe potrzeby, a wręcz nawet wyrafinowane (takie jak lepszy telefon, dobry sound system do salonu, elementy urządzenia mieszkania). Co najważniejsze – trzeba dać poczucie “oto polujesz na okazję, oto masz szansę zdobyć to czego chcesz – taniej niż inni). Dobrym medium do komunikowania tego jest właśnie mailing, ponieważ te narzędzia email marketingu pozwalają na sprofilowanie wysyłanych materiałach, dzięki czemu możemy odpowiedzieć nieco bardziej na indywidualne potrzeby. To jest coś co polecam Wam w komunikacji, jako organizacji.

 

Natomiast jeśli chodzi o komunikowanie bardziej do mężczyzn to warto wykorzystać informacje na temat zachowania pomysłem na zakup i poszukiwaniem informacji. Jak wspominałam wcześniej, jest to coś co w badaniach wychodzi jako bardziej męska cecha, dlatego warto wykorzystać silniki wyszukiwarek, czy mediów społecznościowych, żeby podsyłać informacje o tym, że można wspierać Was jako organizację podczas wyszukiwania innych danych. Na przykład ustawić reklamę na wyszukiwanie pewnych fraz, czy ustawić remarketing na Facebooku do osób, które weszły na konkretne strony internetowe, żeby podobne treści im się wyświetlały i pokierują ich ku Waszej organizacji. Warto dać im poczucie, że “oto mogę zdobyć dodatkowe informacje, mogę dokonać jeszcze głębszego researchu zgłębiając już inny podobny temat.

 

Marek: Można powiedzieć, że w przypadku mężczyzn jest taka potrzeba posiadania poczucia, że mam komplet informacji, żeby podjąć decyzję. Więc warto w komunikatach dostarczać tej wiedzy.

 

Ewelina: Tak, Twoje stwierdzenie bardzo zabawnie naświetla nam to, jak jednak przewrotne są dane w stosunku do stereotypów, bo jeśli postrzegamy mężczyzn jako takich researcherów, którzy lubią zgłębić temat zanim podejmą decyzję zakupową to czy przypadkiem paradoksalnie nie oni powinni być uważani za tych, którzy bardziej lubią ten proces zakupów, tą podróż? Z drugiej strony to właśnie kobiety są uznawane jako takie “przeglądaczki”, które siedzą i rzeczywiście scrollują i przeglądają. Wszystko oczywiście zależy jak zdecydujemy się oświetlić pewne liczby, ponieważ można je interpretować w różny sposób.

 

Marek: Chciałbym jeszcze dodać, że generalnie użytkowniczkami FaniMani są kobiety. To pewnie wynika z różnych elementów, ale zwracam uwagę na jeden – współczynnik wrażliwości na pomaganie. Kobiety szybciej zauważają te potrzeby pomocy i chętniej na nie reagują, dlatego kobiety są główną grupą, którą warto pozyskać do FaniMani.

 

Ewelina: Tak jak też wspominałam, różnica na rzecz kobiet nie jest wielka, jest to kilka stopni procentowych, ale jednak różnica jest.

 

Marek: W przypadku FaniMani ta różnica jest jeszcze większa na rzecz kobiet.

 

Ewelina: Zapraszamy do grupy Fundraiserzy, jak i innych naszych kanałów. Czekamy na Wasze wiadomości, pytania, sugestie – jesteśmy na nie otwarci. Dziękuję, że poświęcenie Waszego czasu i życzę powodzenia w Waszych social mediowych – i nie tylko – przedsięwzięciach. Mam nadzieja, że wiedza zdobyta w ramach Akademii NGO przełoży się na wzrost darowizn dla Waszych organizacji.

Marek: Dziękuję bardzo Ewelina. Ja też się bardzo dużo dowiedziałem i przypomniałem. Dziękuję za przygotowanie i przeprowadzenie dzisiejszego spotkania. Do usłyszenia!

Chcesz wziąć udział w kolejnych spotkaniach online z FaniMani? Zarejestruj się już dziś na Akademia NGO FaniMani.pl



Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *



FaniMani pomaga organizacjom społecznym zbierać pieniądze. Więcej »



Zobacz również